19.1.16

Being perfect is being yourself



Przeglądając tysiące blogów, oglądając miliony programów telewizyjnych i czytając setki książek już nie raz natknęłam się na stwierdzenie "nie ma osób idealnych", myślę, że to pojęcie dołuje (przynajmniej mnie). Halo! Ludzie! JAK TO NIE MA OSÓB IDEALNYCH?! Nie każdy z nas jest idealny, ale jakąś część osób można nazwać ideałami.

Kamila ma na sobie:
/spódnica - sinsay/
/bluza - sinsay
/buty - Nike Air Force/


Haha, to dopiero było dołujące, ale dajcie mi dokończyć. Uważam, że w każdym z nas kryje się doskonałość, lecz nie każdy chce ją pokazać, bo "boi się, że straci lajki pod profilowym na fejsie" albo "ludzie przestaną go lubić". Ale co to za przyjemność naśladować innych. Nie jesteśmy dziećmi z przedszkola, by bawić się na okrągło w udawanie kogoś, kim się nie jest. Nasze życie to nie sztuka teatralna, nie wcielaj się w jakąś postać.


Mówię tu o byciu sobą i to jest klucz do perfekcji, czasem bywa to trudne... nawet bardzo, ale nie zwracajcie uwagi na to co mówią inni ludzie, bo to TY drogi czytelniku powinieneś kierować swoim życiem i wybierać drogi, które uważasz za słuszne.


Mam też na myśli akceptację samego siebie, to również jest bardzo ważne. Jak lubisz
tańczyć, ale nie umiesz, nie krępuj się. Tańcz! Kochasz śpiewać, chociaż kiedy to robisz szyby pękają? Niech pękają, rób to co kochasz a zdanie innych miej (za przeproszeniem) w d*pie. A jeśli uważasz, że byłabyś/byłbyś idealny/-a tylko odstraszasz wyglądem, stań przed lustrem i powiedz głośno "jestem piękny/-a!", przyjrzyj się sobie, zobacz co w tobie jest ładnego, kiedy dostrzeżesz jedną rzecz, od razu zauważysz wszystkie inne.


Przyznam szczerze, całą podstawówkę sobie zniszczyłam, chciałam się podporządkować "klasowemu fejmowi", nie czułam się dobrze, miałam ochotę uciec i zacząć od początku, od czystej karty. Jednak kiedy poszłam do 1 klasy gimnazjum, w której jestem obecnie (tak wiem, małolata) czułam się jak nowo narodzona, nie znałam prawie nikogo, klasa trafiła mi się zaj*bista. Tutaj jestem sobą, nie przejmuję się zdaniem starszych. Robię co chcę, jem co chcę, ubieram się w co chcę, a nawet czasami biegam po korytarzu jak szaleniec z psychiatryka.
 Mam na sobie:
/sweter - New Yorker/
/spodnie - second-hand/
/buty - Deichmann/ 

Podobnie było z moim wyglądem, nadwaga, trądzik i wiele innych, wpędziło mnie na samo dno ogromnej studni kompleksów. Kiedy jednak zaakceptowałam siebie jaka jestem, wszystko zaczęło się zmieniać, trądziku mam coraz mniej, dużo schudłam  i dużo moje ciało się zmieniło, to wszystko tkwi po prostu w głowie, dlatego trzeba to z niej jak najszybciej wybić.




Dziękuję osobą, które przeczytały ten post, włożyłam w niego naprawdę dużo serca i myślę, że warto  było.
 I dziękuję bardzo Nataszy, Kamili, Hani i Michałowi za zdjęcia :)

Jakie jest wasze zdanie na ten temat? Podobają wam się moje amatorskie zdjęcia?

5 komentarzy:

  1. Każdy z nas ma w sobie coś wyjątkowego, tylko niektórzy to kryją.. Brak pewności siebie potrafi zrobić z człowiekiem wiele złych rzeczy.. brak towarzystwa, bo wstydzisz sie siebie, brak wiary w miłosć, bo uw,ażasz, ze jeste brzydka.. Ale taki jest świat..Bo gdyby ludzie nie wyśmiewali sie z innych, to kompleksów by prawie nie było..

    OdpowiedzUsuń
  2. Jejku, cudowne zdjęcia. Szczególnie to trzecie od góry :D OBSERWUJĘ
    Ładny wygląd bloga :D ouurselves.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja mam problemy czasami z zaakceptowaniem siebie :P
    ps. Udało ci się i twój blog został polecony u mnie w najnowszym poście! :) buziaki ;*

    mój blog, hooneyyy

    OdpowiedzUsuń
  4. wgl nie ma takiego pojęcia w przyrodzie jak "idealność" :D ciekawy post
    mój blog ... KONKURS FOTO

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz to ogromna motywacja, za którą bardzo dziękujemy. ♥
Nie bawimy się w obs/obs kom/kom.
Odwiedzamy blogi, jakie zostawiacie w komentarzach.

,